Kasimasi: Girl Meets Girl OAV
Data wydania: 2006
Czas trwania: 26 min
Tytuły alternatywne:
かしまし ~ガール・ミーツ・ガール~
Gatunki: Komedia, Romans, Science-fiction, Yuri
Ocena recenzenta (7/10)
Ocena użytkowników (8/10)
Minęło parę miesięcy, i wszyscy fani serii Kashimashi Girl meets Girl doczekali się od jej twórców prezentu w postaci dodatkowego odcinka OVA, będącego ostatecznym zwieńczeniem serii i zamykającym właściwie wszystkie wątki. Wprawdzie kilka zostało otwartych, ale są one raczej mało ważne i ich zakończenie bez trudu można dopowiedzieć sobie samemu.
By nie psuć oglądającym zabawy, fabułę opiszę raczej krótko. Ciąg dalszy rozpoczyna się 4 miesiące po wydarzeniach wieńczących zakończenie serii TV. Kogo ostatecznie wybrała Hazumu wszyscy dobrze wiemy. Kosmici odlecieli w siną dal i wszyscy są mniej lub bardziej szczęśliwi. Choć jak się przekonamy nie do końca, bo wątki miłosne doczekają się tu całkowitego przemeblowania i ostateczne rozwiązania mogą być dla wielu zaskoczeniem. Scenarzysta widocznie postanowił upiec dwie pieczenie na jednym ogniu oraz pocieszyć fanów pewnej chłopczycy…
Zbyt wielu zmian w ogólnej konstrukcji Kashimashi oczywiście nie uświadczymy. No ale czy tak naprawdę ktoś się ich tu spodziewał? Powiedziałbym, że ta OVAka jest zdecydowanie bardziej komediowa. Akcja rozgrywa się w okolicach świąt Bożego Narodzenia, więc mamy okazję pooglądać perypetie Hazumu, której mróz przewiewa teraz pod spódniczką to i owo. Asuta znowu ma różnorakie zbereźne wizje i nieco zbyt wysokie oczekiwania względem Yasuny. Sama Yasune zdecydowanie się usamodzielniła i zyskała na ogólnej wesołość i żywiołowość. To samo można by rzec o Ayuki. Właściwie nie zmienia się tu tylko Tomari, która jest taka jak dawniej. Warto tu jeszcze zaznaczyć obecność pewnej pary kosmitów, oraz to, że biedna Namiko wreszcie znajdzie drugą połówkę pomarańczy. A przy okazji znów wyleci przez okno… Ostatnią zmianą o jakiej warto tu wspomnieć jest, nasilenie się fan serwisu. Na tle serialu, jest ono wręcz ogromne. Choć nadal utrzymuje się on na poziomie dobrego smaku. I całe szczęście…
Graficznie zmian nie ma, choć zyskamy tutaj kilka naprawdę ładnych widoków. Szczególnie przypadła mi do gustu końcówka, która jest naprawdę ładnie przygotowana. Został tu znacząco wydłużony opening, choć tak naprawdę połowa z ukazanych tam scen, to powtórki z serialu. Towarzysząca mu muzyka też się zresztą nie zmieniła. Natomiast formuła endingu zmian się już nie doczekała. I dobrze.
Podsumowując myślę, że dodatek ten jest nader udany. Ogląda się go naprawdę przyjemnie i dzięki wspominanym wyżej zmianom, utrzymuje chyba poziom nieco wyższy od serii telewizyjnej. Nie mogę go polecić chyba tylko osobą, które nie znają serialu. Bez znajomość serii TV nie ma co OVA ruszać. No chyba, że jest się zwolennikiem jedynie słusznej wizji związku ukazanego w finale serialu. Jeśli nie uznajecie innego zakończenia, to nie oglądajcie OVAki. Inaczej szlag was może trafić i jeszcze wyrzucie monitor przez okno… a to przecież droga rzec jest.
Dodał: Diablo | Skomentuj [0] | Czytań: 898









