Sailor Moon
Data wydania: 1992
Czas trwania: 46×23 min
Tytuły alternatywne:
# Bishoujo Senshi Sailor Moon # Czarodziejka z Księżyca # Pretty Soldier Sailor Moon
Gatunki:
Ocena recenzenta (8/10)
Ocena użytkowników (9/10)
Któż z starszych miłośników anime, nie kojarzy do dzisiaj Czarodziejki z Księżyca? Anime to wyemitowane u nas mniej więcej w 1990 roku, rozpoczęło w Polsce prawdziwy boom na anime. Ten tytuł można kochać, lub nienawidzić. Ale nie wypada go nie znać.
Fabuła jest jak standardy gatunku magical girls zupełnie standardowa. Ot zwykła (a jakże!) nastolatka Usagi Tsukino pewnego dnia spotyka kotkę Lunę. Po jakimś czasie okazuje się, że kotka świetnie zna japoński, a co więcej uświadamia naszej Usagi, że ta jest Czarodziejką z Księżyca, wojowniczką o miłości i sprawiedliwości, której przeznaczeniem jest odnalezienie i obronienie Księżycowej Księżniczki, a przy tym pokonanie złego Królestwa Ciemności. I tak oto rozpoczyna się długo, bo przeszło 200 odcinkowa saga, podzielona na pięć sezonów, kilka filmów kinowych i odcinków specjalnych. W czasie trwania sezonu pierwszego poznajemy oprócz Usagi jeszcze czwórkę innych dziewcząt, które okazują się wojowniczkami. Oprócz nich mamy jeszcze jednego gadającego kota, nieco postaci drugoplanowych i epizodycznych, a także oczywiście jakiegoś zamaskowanego i pięknego obrońcę głównej bohaterki. Nie mogło też zabraknąć jakiegoś doprowadzającego Usagi do stanu wrzenia przystojnego złośliwca...
Czarodziejka, jako klasyk i pierwowzór wielu przyszłych serii, zawierała w sobie mnóstwo klasycznych elementów. Mamy obowiązkowo tych złych, którzy przynajmniej w części przypadków (mowa tu o dowódcach), nie jest zwykłymi czarnymi charakterami, którzy to mają robić tylko za tarcze strzelnicze dla bohaterek. Często gęsto mają własne pragnienia, i dążenia, a także nieraz całkiem rozbudowaną osobowości. Kolejnym niezbędnym elementem są sceny transformacji i ataków bohaterek. Każda ma swoją własną (rozbieraną a jakże) przemianę, i różne indywidualne ataki, oraz przypisane sobie przedmioty specjalne. Poza tym mamy tu także kilka romansów, dramatów no i wypełniaczy. Całe tak dobrze znane miłośnikom gatunku dobro inwentarza.
Seria ma oczywiście mnóstwo błędów, które mogą razić zwłaszcza kogoś wychowanego na nowszych seriach anime. A to już nie ta kreska, co dziś, a to znowu brak animacji komputerowych, a to znowu nieomal wszechobecna schematyczności. Niemniej, seria ma to nieokreślone "coś", które przyciąga i wciąga widza, sprawiając, że nie zwraca on na błędy uwagi. Wielką zasługę ma tu także bardzo dobra muzyka, z legendarnym już moonlight denetsu w openingu. Sam opening i ending są już czysto standardowe i nie ma, co się za bardzo nad nimi rozwodzić.
Myślę, że warto też wspomnieć tu o kilku ciekawostkach związanych z tą serią. Na przykład, zasłynęła ona, jako jedno z bodaj najgorzej spolszczonych anime w historii. Któregoż to fana nie straszyły po nocy "mydła powidła", czy też inne "fasole grochy"?. To przecież wcale nie koniec. Przemianowanie Usagi na Buny, cenzura części dialogów, zmienianie płci bohaterów, czy też wreszcie niewyemitowanie dwóch ostatnich odcinków serii. Oficjalnie zrobiono to z powodu znacznej ich brutalności, niemniej było to świństwo. Sam pamiętam, jak to naście lat temu głowiłem, się nad nagłym urwaniem wydarzeń w serii...
Podsumowując myślę, że nie muszę polecać czarodziejki starszym wyjadaczom. Oni obejrzą ją sobie chociażby tylko z sentymentu. Co do nowego pokolenia fanów anime, to radziłbym im dać tej serii szansę. Takich serii jak Czarodziejka dzisiaj już nie ma, a pomijając już to, że to wspaniała wycieczka w przeszłości gatunku, to jest to również naprawdę dobra seria. Warto przymknąć oko na jej błędy i braki i zanurzyć się w jej świecie. Jak dla mnie mocna 8.
Dodał: Diablo | Skomentuj [1] | Czytań: 896









