Stratos 4 Advance
Data wydania: 2005
Czas trwania: 6×27 min
Tytuły alternatywne:
ストラトス・フォー アドヴァンス
Gatunki: Science-fiction, Wojenne, Przygodowe, Szkolne życie
Ocena recenzenta (8/10)
Ocena użytkowników (0/10)
Po kolejnym roczku przyszedł czas na kolejną, bezpośrednią kontynuację Stratosa 4. Tym razem twórcy spisali się nieco lepiej niż ostatnim razem, i zaserwowali nam nieco więcej, bo aż 6 odcinków. Niestety, co zaznaczam już na wstępie, one również nie zamykają wszystkich wątków w serialu, i fani znów musieli czekać parę miesięcy na, jak się zdaje, ostatnią już części cyklu. Tutaj skupię się oczywiście tylko na części 3.
A zaczyna się ona, można by rzec od znacznego wyludnienia Shimojijima. Nasze znajome 4 dziewczyny - pilotki poleciały na orbitę by zostać Niszczycielkami, natomiast ich dwaj koledzy dorobili się stanowiska pilotów testowych w specjalnym ośrodku badawczym. Żeby załoga Shimojijimy się nie nudziła, otrzymuje trójkę nowych kadetek, do wyuczenia fachu. A wkrótce potem wracają nasze pilotki... A poza tym, źle się dzieje w Shimojijima. Ktoś tam na górze jej ewidentnie nie lubi...
Tak pokrótce można opisać warstwę fabularną tej części Stratosa. Kolejny ewolucyjny rozwój wątków, nowe stadko bohaterów i nowe tajemnice i spiski. Ta części jest według mnie zdecydowanie najciekawsza. Poznajemy, jak się zdaje ostatnie powiązania pomiędzy poszczególnymi bohaterami, poznajemy losy zainfekowanych członkiń Stacji Kosmicznej, a przy tym obserwujemy trening nowych kadetek, i śmiejemy się podczas obserwowania kilku gierek miłosnych, a przy okazji znów możemy się trochę ponabijać z znajomych kotów, oraz 4 poszukiwaczy prawdy i teorii spiskowych. Czyli jak poprzednio komedia przeplata się z sensacją znajomych tajemnicami, a w tle kolejne mniej lub bardziej spektakularne akcje tak w stratosferze, jak i poza nią.
Niewiele się zmieniło w kwestii graficznej. Ten sam wysoki poziom, jaki seria osiągnęła w pierwszej serii OVA. Może nawet całości wygląda teraz jeszcze lepiej. Opening i ending tak jak poprzednio, choć muzyka jest jakby taka przyjemniejsza trochę.
Nie wiele mogę już o tej serii powiedzieć. Jest to ewolucyjne i fabularne rozwinięcie poprzednich dwóch serii, powielające wszystko to, co było kiedyś, oraz wzbogacające je o nowe elementy. Z tym tylko, że tym razem zakończenie jest wybitnie niejasne i zostawia oglądającego w poczuciu strasznego niedosytu. Biada temu, kto je obejrzy, a nie ma pod ręką 4, i jak się zdaje zamykającego całości sezonu... Niemniej obejrzeć naprawdę warto. Stawiam mocną 8.
Dodał: Diablo | Skomentuj [0] | Czytań: 223










