Kuroshitsuji
Data wydania: 2008
Czas trwania: 24×24 min
Tytuły alternatywne:
Black Butle
黒執事
Gatunki: Komedia, Horror
Ocena recenzenta (8/10)
Ocena użytkowników (10/10)
Wyobraźmy sobie taką sytuację. Zabijają nam rodziców, palą nasz dom, nas samych naznaczają, i ogólnie robią nam z życia jesień średniowiecza. Nieprzyjemnie nie? W takiej właśnie sytuacji znalazł się niejaki Ciel Phantomhive. A jako, że jest bohaterem serii anime, z obowiązkową traumą, no i ma raptem 12 lat, to się postanawia mścić. I żeby tu była jasności, będzie się mścił wyłącznie za siebie, wychodząc pewnie z założenia, że martwym to i tak już wszystko jedno. No, ale cóż może zdziałać taki dwunastoletni knypek, nawet, jeśli dysponuje potężnym majątkiem, który odziedzicza po rodzicach? Pewnym ułatwieniem może tu być tytuł, Psa Królowej, który również dziedziczy. No, ale Cielowi to mało! Jak zemsta, to efektownie i z klasą, więc wzywa sobie do pomocy demona, który za drobną cenę (cóż to znaczy jedna duszyczka, zaznaczmy, że należąca do osoby, która rzeczonego demona przyzwała, czyli samego Ciela), zobowiązuje się spełniać wszelkie zachcianki swojego pana, w tym również pomoc przy zemście. Żeby było ciekawiej, demon, który zwie się Sebastian Michaels, dobiera swemu panu nową służbę, złożoną z oryginałów z taką przeszłością, że oko bieleje, a przy tym zgodnie z umową bez mrugnięcia okiem wykonuje każdy, choćby najbardziej absurdalny rozkaz swego pana. A pan go nie oszczędza, oj nie... No, ale Sebastian nie jest w tym anime jedynym przedstawicielem bytów niecodziennych. Będą jeszcze miłośnicy kos i kinematografii pt. "Z życia wzięte", a także pojawi się kilka opierzonych knypków. Nie mówiąc już o jak się zdaje szurniętych grabarzach, miłośnikach opium, czy obrzydliwie idealistycznych inspektorach policji.
Jak się pewnie domyślacie po powyższym, tytuł ten jest swoistym miszmaszem, który w sumie trudno jednoznacznie skwalifikować. Z jednej strony fabuła jest mroczna i poważna, choć to nie znaczy, że logiczna. Leje się tu też mnóstwo krwi, bohaterowie nie są bynajmniej czarno-biali, a postawa i decyzje Ciela mogą nieraz zaszokować. Z drugiej jednak strony mnóstwo jest tu też elementów humorystycznych, napędzanych dzięki postaciom, o których to nieco później. Myślę, że najlepszym określeniem dla tego tytułu byłoby skawilifikowanie go jako horror, z sporą domieszką czarnej komedii, i odrobiną filmu psychologicznego i dramatu. Oglądając tę serię, nie mogłem się oprzeć porównaniom do serii OVA Hellsinga. Jeśli ktoś ją zna, to ma niejakie pojęcie czego się spodziewać, gdyż klimaty są według mnie bardzo podobne.
Przyjrzyjmy się teraz nieco bliżej postaciom. O Cielu już mówiłem, młode toto, nieco rozpieszczone i cyniczne do bólu. Nie waha się też przed wykorzystywaniem, i poświęcaniem swoich podwładnych, których nieodmiennie nazywa pionkami. Ma takie zboczenie po graniu w szachy. Właściwie jego jedyną dziecinną cechą jest zamiłowanie do słodyczy. Czas na Sebastiana. Jak już mówiłem przystojniak ten jest demonem. A w służbie u Ciela robi za lokaja, gońca, prywatnego detektywa, ochroniarza, i co tam sobie Ciel jeszcze wymyśli. Zdaje się, że dla niego nie ma rzeczy nie możliwych, i niewiele też zdoła go ruszyć. Choć istnieją pewne wyjątki... Warto zaznaczyć o nim dwie rzeczy. Jest skromny, gdyż na pytania o sobie zawsze odpowiada, że jest tylko: "Piekielnie dobrym lokajem". Przy tym jest wielkim miłośnikiem kotów. Służba składa się w sumie z 4 osób. Tanaka, stary służący jedyny jaki ostał się po niegdysiejszym pożarze domu, wielki miłośnik herbaty, w sumie niewiele już z niego pożytku. Meilin robi tu za pokojówkę i ma pewne problemy z wzrokiem. Straszna z niej ciamajda, i naprawdę chyba tylko Bóg wie jakim cudem radziła sobie w swej dawnej profesji... Mamy tu również Finniana chłopaka o posturze niewiele tylko lepszej od Ciela, ale za to dysponującego siłą, która przewyższa chyba nawet naszego Pudziana. Na koniec wspomnę jeszcze o kucharzu od siedmiu boleści (żeby przyspieszyć przygotowanie potraw, korzysta z dynamitu!) o imieniu Bard. Śpiewak z niego też raczej kiepski. Na sam koniec wspomnę tylko o swego rodzaju wisience na torcie, tak samo jak ona sama czerwonej. Powiem tylko, że lubi on kolor czerwony i piły mechaniczne (nie wiem skąd takową wytrzasną w roku 1888. No ale skoro dużo wcześniej niejaki Leonardo wymyślił czołg...). Zdaje się, że jedyna postaci, która potrafi wywołać Sebastiana dreszcze. Po jakimś czasie do wesołej ferajny dołączy demoniczny piesio, a o palaczu opium, i szurniętym grabarzu już wspominałem. Resztę postaci najlepiej poznać samemu.
Grafika i muzyka w tej serii, bardzo przypadły mi do gustu. Grafika jest ładna, animacje płynne, i odpowiednio efekciarskie. Można się czepić nieszczególnie szczegółowych teł, ale to rzadko, które anime ma naprawdę dobrze zrobione. Jeśli o muzykę chodzi to dominują tu melodie klasyczne, i znajdzie się też trochę utworów przypominających operę. Mi osobiście się one podobały. Jeśli o opening i ending chodzi, to występują w dwóch wariantach, i zmieniają się mniej więcej w połowie serii. O ile muzyka w openingu pozostaje ta sama, o tyle ending wymaga szerszego omówienia. W pierwszej wersji towarzyszy mu wesoła melodyjka, a animacje pokazują głównie naszego Sebstana w postach "Chibi", czyli malutkie toto i słodziutkie. Druga wersja jest zdecydowanie bardziej poważne, i mi osobiście podobała się bardziej.
Podsumowując, polecałbym tę serię amatorom akcji, i czarnych komedii. Owszem tytuł ten ma swoje wady, jak wydumana nieco fabuła, nieszczególnie przyjemna historia, w której wiele postaci ma mniej lub bardziej okropny koniec, czy też to, że większości odcinków to zwyczajne wypełniacze. Niemniej, serię ogląda się przyjemnie, i jeśli ktoś lubi ten specyficzny cyniczno-groteskowy klimat, to prawdopodobnie wsiąknie bez reszty, i będzie z przyjemnością obserwował co też jeszcze Ciel wymyśli, by obrzydzić swemu słudze życie... Ja osobiście byłem po ostatnim odcinku bardzo zadowolony, i z czystym sumieniem wystawiam 8. Amatorom pozycji Hellsingo-podobnym, polecam z czystym sumieniem.
Dodał: Diablo | Skomentuj [0] | Czytań: 856









