Anime Heaven

Ichigeki Sachuu!! HoiHoi-san

Rodzaj: Special
Data wydania: 2009
Czas trwania: 1×11 min
Tytuły alternatywne:
HoiHoi-san
一撃殺虫!!ホイホイさん
One-Shot Bug Killer!! Interceptor Doll HoiHoi-san
Gatunki: Komedia, Science-fiction

Ocena recenzenta (4/10)


Ocena użytkowników (10/10)

Świat w bliżej nieokreślonej, ale raczej niezbyt odległej (brak jakiejś szczególnej futuryzacji) przyszłości. Świat, w którym po X latach karaluchy i wszelkie inne robactwo, dzięki zbawiennej ewolucji zdołały uodpornić się na wszelkie pestycydy i środki owadobójcze, jakie tylko zdołał wymyślić człowiek. A, że jak niektórym z czytających pewnie wiadomo, karaluch pod poduszką pożądanym towarzyszem nie jest, a zabijać go bezpośrednio to tak jakoś nie fajnie. No to, na jaki pomysł wpadli, zaradni Japończycy, w tym świecie przyszłości? Zbudujmy małe laleczki-roboty, wsadźmy im w rękę broń palną i voila. Niech wybiją zarazę za nas. Widać tamtejsze społeczeństwo bogate jest, i przyzwyczajone do hałasów, bo nikt się nie przejmuje zniszczonymi w walce meblami czy ścianami, a strzały nikomu nie zakłócają snu...

Brzmi interesująco i oryginalnie? Niestety takie w sumie nie jest. Omawiany tutaj tytuł trwa raptem 11 minut, więc cudów fabularnych niech nikt się tu nie spodziewa. To w sumie tylko swego rodzaju Misz masz skupiający się na wyczynach strzeleckich laleczki o imieniu Hoi Hoi, i jej arcywroga o imieniu Combat. Żeby był jasności, Hoi Hoi, wykonuje swoje zadanie i zabija insekty, natomiast Combat próbuje sprzątnąć Hoi Hoi. Tak na marginesie, cały ten konflikt kojarzył się z wojną Linuks – Windows, a to dlatego, że biedna Combat co i rusz zalicza jakieś awarie i zdaje się, że jest dręczona piractwem… Bidulka. Poza lalkami twórcy upchnęli tutaj młodą sprzedawczynię o imieniu Teiwa Kimiko, która kochała lalki, ale zdaje się, że po zakupie Hoi Hoi, i obejrzeniu jej wyczynów miłości ej przeszła, jej przyjaciółkę o jakże prostym imieniu Muu, która z kolei Hoi Hoi lubi. Zmieścił się także szef Teiwi, i jakiś bliżej nieokreślony maniak laleczek, w którego to domu Hoi Hoi, i Combat oddają się zabawia w wojnę. Całości jest dosyć chaotyczna, i nikogo tak naprawdę za dobrze nie poznajemy. Wprawdzie pod koniec jest jedna informacja z przeszłości Teiwi, ale jedna jaskółka wiosny nie czyni.

Jeśli o grafikę i animację chodzi, to powiem tak. Same postacie i obiekty z pierwszego planu są zrobione całkiem ładnie i starannie, a walka laleczek jest dosyć efektowna. Jednak tła… Koszmar i masakra. Rozmazane to to, i nieszczegółowe. Według mnie dno i metr mułu. Muzyki nie stwierdziłem. I na pewno nie uznam za takowej, dźwięków bębnów i piszczałek, które mają w pewnym momencie imitować pobliski festyn.

Słowo na zakończenie… Anime to, według zebranych przeze mnie informacji, miało robić tylko i wyłącznie za reklamę dla mangi, co wyjaśnia jej krótkości i fabularną płytkości. Jako taka spełnia nawet swoje zadanie, bo u mnie wzbudziła nawet pewne zainteresowanie… Niemniej jeśli spojrzeć na nie z perspektywy tytułu niezależnego, to jest to produkcja bardzo marna. Mogę je polecić właściwie tylko tym, którzy mangę znają (może dostrzegą w nim coś więcej), a także tym, którzy mają w perspektywie 11 minut nudy, a mają ochotę popatrzeć jak 2 lalki demolują mieszkanie, próbując się nawzajem sprzątnąć. Wystarczy odrobina wyobraźni, już mamy cudaczny miks Desperado, z Matrixem podlane sosem z Lalki Barbii.



Dodał: Diablo | Skomentuj [0] | Czytań: 539

Reżyser: Takuya Sato
Scenariusz: Takuya Sato
Studio: Doumu, GENCO
Muzyka: Jin Aketagawa
Anime Heaven - v19