Gundam 08th MS Team
Data wydania: 1995
Czas trwania: 12 x 22 min
Tytuły alternatywne:
機動戦士ガンダム 第08MS小隊
Gatunki: Science-fiction, Akcja, Mecha
Ocena recenzenta (9/10)
Ocena użytkowników (6/10)
Jak nie trudno się domyślić powyższy tytuł jest kolejną produkcją z serii dużych robotów. Zadziwiającym jest fakt, iż studio Sunrise wydało to anime dokładnie w tym samym roku, co przebojowego Gundam Wing, czyli rok 1995. Każdy szanujący się fan mecha pomyśli, że jest to kolejna pozycja przedstawiająca boje pomiędzy Ziemią, a Koloniami - nic bardziej mylnego. W tym przypadku trudne jest określenie stron konfliktu, gdyż akcja rozpoczyna się w trakcie wojny i w ogóle nie ma podziału na ziemian i kolonistów. Stronami przeciwnymi są Federal Forces (Siły Federacji) oraz Zeon (nazwa własna), przy czym Zeon, a dokładniej jego odłam pod dowództwem Genias'a Sahalin i jest bardziej samozwańczą się frakcją o dużej potędze militarnej, która ma na celu władać Ziemskim Globem i przyległościami. Większość bitew i walk odbywa się na Ziemi, a dokładniej w dżungli, nie w kosmosie jak to serie Gundam mają w zwyczaju. Po tych kilku słowach wstępu mogę przejść do konkretów.
Jest rok After Colony (Po Kolonizacji) 0097, konflikt pomiędzy Federacją, a Zeon wrze. Do Niebieskiej Planety zbliża się transporter przewożący zasoby ludzkie i materialne, by wspomóc Ziemskie siły Federacji. W trakcie lotu okazuje się, iż w pobliżu trwa zacięta konfrontacja pomiędzy dwoma wrogimi Mobile Suits (jak to Polacy lubią tłumaczyć - Kombinezonami Bojowymi). W wyniku starcia GM [model MS używany przez Federację] zostaje poważnie uszkodzony i zaczyna nadawać "mayday" (S.O.S.), kiedy inni żołnierze na pokładzie modlą się, by transporter nie został wmieszany w walkę, pilot MS Shiro Amada postanawia pomóc koledze po fachu. Uprzednio namówiwszy kapitana, opuszcza statek w Ball, małym kulistym robocie przeznaczonym bardziej do prac niż walki, jednakże na pokładzie nie ma innego poruszającego się w przestrzeni pojazdu. Kiedy pilot uszkodzonego GM zaczyna tracić nadzieję, pojawia się niepozorny Ball i rozpoczyna walkę z Zaku [model MS używany przez Zeon], dając mu czas na ucieczkę. W trochę nietypowy, aczkolwiek skuteczny sposób Shiro radzi sobie z wrogą jednostką w efekcie czego obaj piloci są zmuszeni opuścić maszyny na krótko przed ich eksplozją.
Dalsze starcie przebiega raczej na zasadzie zabawy w kotka i myszkę po dryfującym wraku kosmicznego statku wojennego. Nie chcąc marnować niewielkich zasobów tlenu Shiro podejmuje dość samobójcze kroki, by zbliżyć się do przeciwnika i udaje mu się to, gdyż temu drugiemu kończy się amunicja. Okazuje się, że pilotem Zeonu jest kobieta, w dodatku ranna i piękna:). Biorąc pod uwagę nieciekawe okoliczności i kończące się zapasy powietrza chłopak decyduje, że w takiej sytuacji nie ma podziału na wróg-przyjaciel, tylko wspólnymi siłami muszą starać się przeżyć. Niewiasta zostaje szybko opatrzona i oboje zaczynają główkować jak wezwać pomoc. W tym samym na pokładzie transportera Terry Sanders, uratowany pilot pośpiesza brygady naprawcze, ponieważ chce wyruszyć na poszukiwania człowieka, który uchronił go od śmierci. Pozostawieni na pastwę losu żołnierze dwóch przeciwnych obozów rozdzielają się by przeszukać wrak, który pełni rolę tymczasowego schronienia. W końcu znajdują głowice flar świetlnych i przy ich pomocy wysadzają szczątki statku. Pomysł okazał się przedni, wybuch został zauważony i jako pierwsze pojawiły się dwa Zaku. Przed odejściem piękna Pani pilot przedstawia się jako Aina Sahalin i wyraża nadzieje ponownego spotkania w przyszłości (uczucie w zarodku, jakie to romantyczne). Niedługo po maszynach Zeonu pojawia się ratunek dla Shiro, jest to znajomy MS Federacji pilotowany przez Sanders'a. Chcąc uniknąć starcia Aina wydaje rozkaz odwrotu swoim jednostką i oba Zaku szybko oddalają się. Tak oto zakończyła się akcja ratunkowa. Wszystko wróciło na właściwy tor, po lądowaniu na Ziemi Shiro Amada zostaje przydzielony jako dowódca 8-ej Brygady Kombinezonów Bojowych (uwielbiam polskie tłumaczenia...). Pod swoja komendę młody dowódca dostaje grupkę dość zróżnicowanych charakterów, mianowicie: Karen Joshua, pilot i mechanik MS, kobieta bardzo piękna o dość ostrym przysposobieniu, jednak w rzeczywistości pod "zimną maską" kryje sie bardzo czuła osoba. Terry Sanders, bardzo dobry pilot MS, owiany niestety złą sławą, gdyż członkowie każdego zespołu, do którego był przydzielany ginęli na trzeciej swojej misji, przez co zyskał sobie miano "Sanders The Reaper" Eledoe Ashis - pilot pancernego poduszkowca stanowiącego wsparcie dla MS, człowiek obdarzony niezwykłym słuchem, obsługuje też Echo-Sonde. Migel Ninorich - drugi pilot pancernego poduszkowca, obsługuje karabin Gattling Gun, osobnik mający manie pisania listów do swojej dziewczyny, trochę niezrównoważony na tle uczuciowym. Kiedy gromadka jest już w komplecie 8th MS Team wyrusza na swą pierwszą akcję.
Seria posiada specyficzny dla siebie klimat, (kto widział desant spadochronowy MS? - Ciekawy widok). Na pierwszy rzut oka wiadomo, że jest to kolejny Gundam, jednak nieco też się różni od innych, ale to wychodzi w trakcie oglądania. Oczywiście anime jest pełne scen walk, a jak dodać do tego odrobinę dramatu, poświęcenia i wątek romantyczny, to wychodzi całkiem niezła mieszanka. Kreska jest jak najbardziej wysokiej jakości, w końcu to twór Sunrise - Króla Gundamów. Muzyka także stoi na wysokim poziomie, opening i ending ogląda się miło, a muza wchodzi w ucho. Bardzo polecam.
Dodał: Damned_Soul | Skomentuj [0] | Czytań: 807









